Dress code

Dress code to termin, który współcześnie jest rzadko używany, a jeszcze rzadziej poprawnie rozumiany. Nawet osoby regularnie bywające na salonach mają problem z dopasowaniem ubioru do okoliczności. Wystarczy spojrzeć na poniższe przykłady:

dresy_mmorpg-pl
Foto: http://www.mmorpg.pl. Znani, czasem śmieszni, czasem kontrowersyjni, ale co najmniej jedno ich łączy – zawsze są źle ubrani.
zbigniew_zamahowski
Foto: http://www.pudelek.pl. Na zdjęciu Zbigniew Zamachowski z małżonką podczas uroczystej, wieczornej gali filmowej. Widać, że chęć bycia eleganckim jest, trzeba jeszcze popracować nad dopasowaniem długości rękawów i nogawek oraz właściwym dress code`em do okazji. W tym miejscu obowiązuje strój formalny, wieczorowy, jednak aktor wybrał dress code typu smart casual.

Z życia podpatrzone: dress code w urzędach

W przypadku państwowych instytucji zauważyłem, że poziom ubioru bardzo się obniżył. Przykro patrzeć, jak ludzie, którzy za nasze pieniądze powinni ułatwiać życie obywatelom, zorganizowali sobie ciepłe posadki i do pracy chodzą ubrani, jakby byli u siebie w mieszkaniu. Ta obserwacja szczególnie odnosi się do pracowników płci męskiej, którzy upodobali sobie adidasy oraz koszule wypuszczone na zewnątrz. Podejrzewam, iż są przekonani, że uprawiają smart casual. Ani to smart, ani poprawny casual. Po prostu bezguście wynikające z braku wiedzy oraz lenistwa. Sytuacja powoli zmierza w kierunku, gdy najlepiej ubranymi facetami w instytucjach publicznych są ochroniarze. Może mają niedopasowane mundury, ale jednak dress code`u przestrzegają.

dress_code_ochrona
Do ideału jest daleko, ale ochroniarze przynajmniej starają się wyglądać jak na służbie.

Zasady ubioru (z ang. dress code)

Najprościej sprawę ujmując – dress code to zbiór zasad dotyczących ubioru, które powinniśmy przestrzegać, chcąc pojawić się w określonym czasie, miejscu oraz towarzystwie. Reguły są najczęściej zakorzenione w tradycji, dlatego większość osób odbiera stosowną wiedzę w procesie wychowania oraz nauki, i jest świadoma, kiedy należy ubrać się bardziej elegancko lub pozwolić sobie na większy luz.
Jako ludzie cywilizowani (czytaj dobrze wychowani) powinniśmy znać się na dress code`dzie. Nie tylko w pracy możemy zostać poproszeni o przestrzeganie określonego ubioru, ale również na zaproszeniu może się pojawić sformułowanie „dress code: …”. Żeby sprawę nieco skomplikować, termin ten występuje niemal zawsze z dopiskiem (w miejscu trzech kropek u góry): formal, informal, semi-formal, casual, smart casual, business casual, dressy casual, white tie, black tie, black tie optional, black tie creative itd. Celowo użyłem anglojęzycznych wyrazów, ponieważ klasyczna moda męska – ta współczesna, liczona od przełomu XIX i XX – najwięcej czerpie z brytyjskiego dorobku i do dnia dzisiejszego te sformułowania są aktualne. Warto je zatem poprawnie rozumieć.

edwardian-men-1898_historicalemporium-com
Foto: http://www.historicalemporium.com. Rysunek z przełomu XIX i XX wieku przedstawiający angielskich dżentelmenów, od lewej: w surducie i żakiecie. W owym czasie były to obowiązkowe stroje dziennie dobrze wychowanych mężczyzn z wyrobioną pozycją społeczną lub aspirujących do takiej.

Na blogu, chcąc sklasyfikować pewne stylizacje, najczęściej używam określeń: formalny, półformalny lub nieformalny. Jest to poprawna ale uproszczona klasyfikacja. Intuicyjnie czujemy, że pierwsze określenie odnosi się do najbardziej oficjalnych i uroczystych stylizacji, drugie do oficjalnych ale jednak bardziej codziennych, a ostatnie do całej reszty. Oczywiście mam tu na myśli klasyczną modę męska, bez żadnych postępowych urozmaiceń w postaci streetwearu, który aktualnie jest bardzo modny, a z elegancją ma niewiele wspólnego.

dress_code_RMRS
Rysunek trafnie pokazuje współczesny podział dress code`ów.

Rodzaje dress code`u

Podzieliłem dress code na trzy grupy według stopnia formalności, by w ramach tych grup omówić w kolejnych odcinkach konkretne typy ubiorów, wskazane na powyższej i poniższej ilustracji. O niektórych napiszę więcej, ponieważ są dość popularne i ciągle chętnie stosowane. O innych będzie mniej, ponieważ w ostatnich dekadach wyszły z powszechnego użycia i raczej są zarezerwowane dla hermetycznych kręgów towarzyskich, np. arystokracji lub na uroczystości państwowe najwyższej rangi.

dress_code_RMRS-2
Również ta ilustracja poprawnie i jednoznacznie przedstawia aktualne dress code`y.

Dress code formalny

Możliwe dopiski to: formal, morning, evening, white tie, black tie, black tie optional, black tie creative, strój galowy.

Przeznaczony jest na wyjątkowo uroczyste okazje, wydarzenia najwyższej rangi, zarówno osobiste, zawodowe, jak i państwowe. Przeciętny człowiek stosunkowo rzadko uczestniczy w takich uroczystościach, ale warto wiedzieć na czym to polega i kiedy się przestrzega takiego dress code`u. Są to między innymi: własny ślub lub ważnej osoby, oficjalne przyjęcie, gala, rozdanie dyplomów, inauguracja lub zakończenie ważnego wydarzenia, niezwykle elegancka kolacja, chrzciny, bierzmowanie, pogrzeb, powitanie lub pożegnanie ważnej osobistości.

Formalny dress code jest pojęciem ogólnym. Przy wyborze ubrania musimy uwzględnić dwie sprawy: kto nas zaprasza i o jakiej porze dnia mamy się pojawić.

Wieczorowy dress code (evening dress code)

Możliwe dopiski: white tie, black tie, black tie optional, black tie creative.

Obowiązuje w trakcie imprez wieczornych, tj. po godz. 18.00 lub zmierzchu. W zależności jaki jest dopisek, nasz strój może oscylować od klasycznego fraku (najwyższy poziom formalności) aż do ciemnego garnituru z białą koszulą i krawatem (najniższy poziom formalności).

frak_smoking
Rysunek z początku XX wieku. Na pierwszym planie mężczyźni we frakach (white tie), z tyłu jegomość z smokingu (black tie). Te stroje są jak najbardziej aktualne w dzisiejszych czasach, choć bardzo rzadko używane.
Dzienny dress code (morning dress code)

Możliwy dopisek: morning formal.

To rzadziej spotykany termin, obowiązuje w trakcie dnia, tj. do godz. 18.00 lub zachodu słońca. Jeżeli dostalibyśmy takie zaproszenie od angielskich arystokratów, to mile widziany jest żakiet lub stroller. W przypadku Europy kontynentalnej, od co najmniej początku XIX do połowy XX wieku, na równi z żakietem traktowany był surdut; obecnie wystarczy ciemny garnitur wraz z poprawnie dobranymi akcesoriami.
Ku mojemu zaskoczeniu z określeniem „white tie” spotkałem się (oczywiście nie osobiście) w odniesieniu do wydarzenia zaczynającego się w ciągu dnia i trwającego do nocy. W takim przypadku należy należy zadbać o ubiór dzienny, a następnie przebrać się w wieczorowy.

prince-charles_zakiet
Książę Karol oraz członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej w żakietach, czyli formalnych strojach dziennych, które obowiązują podczas uroczystości najwyższej rangi w Wielkiej Brytanii oraz krajach mocno powiązanych z kulturą anglosaską.

Same określenia „formalny” oraz „galowy” mogą mieć odniesienia do dziennego lub wieczornego wydarzenia. W takim przypadku trzeba dopytać znajomych, którzy wcześniej gościli na takim wydarzeniu, lub organizatora.

The Prince Of Wales & Duke Of Cambridge Attend The Illegal Wildlife Trade Conference
Ciemne garnitury, białe koszule oraz buty typu oxford to także strój formalny, ale z pewnością mniej tradycyjny niż wyżej opisane.

Stylizacje z powyższej fotografii, prezentującej księcia Karola z synami, mogą być sklasyfikowane jako formalne lub półformalne. Inny przykład to poniższe zdjęcie z prezydentem Bushem, które sklasyfikowałem jako dress code półformalny, ale równie dobrze mógłbym umieścić je w grupie ubiorów formalnych. Współcześnie garnitur jest częściej i chętniej stosowany jako ubiór formalny, nawet w trakcie uroczystości i spotkań najwyższej rangi.

Zakładam się, że w dzisiejszych czasach na zaproszeniach, nawet do najbardziej elitarnych miejsc, w 99% przypadków zaznaczone będzie: black tie optional, black tie creative, formal optional (strój galowy/ strój oficjalny mile widziany). Poprawnie założony smoking lub ciemny garnitur uchodzą za szczyt elegancji.

Zwracam uwagę, że przy bardzo formalnych stylizacjach, np. żakiet, stroller, frak lub smoking, obowiązuje rygorystyczna etykieta. W kolejnych odcinkach nieco podpowiem, co można i czego należy unikać przy takich strojach, w niektórych przypadkach będę odsyłał do innych źródeł.

Dress code półformalny

Możliwe dopiski: semi-formal, business lub cocktail.

Dalej pozostajemy w świecie garniturów, tzn. marynarek i spodni wykonanych z tego samego materiału i stanowiących komplet, ciemnych butów oraz białych lub błękitnych koszul. Dla większości osób oznacza to szczyt elegancji, ale w rozumieniu klasycznej mody schodzimy o jeden wyraźny stopień niżej od formalnego ubioru. Szczegóły strojów wraz z ilustracjami omówię w kolejnych wpisach. Już teraz warto wspomnieć, że półformalny dress code jest najczęściej wykorzystywany w prestiżowej pracy, np. w banku, w biurze, kancelarii adwokackiej, w sądach, przez przez kadrę kierowniczą – najczęściej wyższego stopnia, w trakcie spotkań z ważnym klientem, podczas oficjalnej prezentacji itp.

bush_karol_garnitury
Dress code półformalny, tzw. semi-formal lub business – jednak wygląda na bardziej pospolity, nieprawdaż? Zwracam uwagę na różnicę klasy pomiędzy ubiorem księcia Karola a prezydenta Bush`a.

Dress code nieformalny

Możliwe dopiski: informal, smart casal, business casual, dressy casual, casual, ultra casual.

Moim zdaniem to najtrudniejszy styl w klasycznej modzie męskiej, ponieważ tu ląduje wszystko, co nie jest formalne ani półformlne, jak również nie jest streetweare`m (eleganckie dresy, powycierane jeansy oraz inne badziewie) oraz odzieżą sportową.
Temu zagadnieniu także poświęcę obszerny, osobny wpis, a może podzielę na kilka odcinków z uwagi na bogactwo materiału. Nieformalny dress code rozwija się najszybciej i najbardziej żywiołowo, co w mojej ocenie jest między innymi rezultatem silnych tendencji w kierunku odformalizowania męskiego stroju. Kolejna trudność w prawidłowym rozumieniu, głównie business i smart casualu, wynika z braku sztywnych reguł oraz błędnego przekonania wielu osób, że posiadają dobry gust oraz stosowną wiedzę.

Smart-Casua_wardrobelooks-com
Foto: http://www.wardrobelooks.com. Smart casual na wysokim poziomie.

Szeroko rozumiany casual, w zależności od stylu życia, wykonywanej pracy oraz osobistych preferencji, towarzyszy nam od 50% do 100% czasu każdego dnia.

Business casual i smart casual są często zalecanym dress code`m przez pracodawców. Moje obserwacje pokazują, że ludzie często mylą te dwa pojęcia i noszą się na zwykły casual, a nawet na casual wpadający w sport, np. koszulka polo, jeansy oraz adidasy. Jeżeli adidasy są zaprojektowane do biegania, to zapomnijmy nawet o zwykłym casualu, a do smart casualu jeszcze daleka droga.

Smart casual oraz business casual to pojęcia bliskoznaczne, często nawet używane zamiennie. Moim zdaniem jest to do przyjęcia, ponieważ granica jest płynna i często subiektywna. W jednym z kolejnych artykułów postaram się rozwinąć temat.

casual_denim
Casual – czyli gustowny strój codzienny, zwykły, ale nie sportowy. Zwracam uwagę na buty. Gdyby mężczyzna założył kolorowe adidasy do biegania, byłby to casual w słabym wydaniu. W dużej mierze dzięki stonowanym, prostym i klasycznym adidasom całość wygląda bardzo fajnie.

Chciałbym podkreślić, że kupno drogich i markowych ubrań, nawet od renomowanych domów mody, nie gwarantuje elegancji. Warto trochę samodzielnie poczytać i się douczyć.

Zanim przejdę w kolejnych wpisach do szczegółowego omówienia poszczególnych dress code`ów, zachęcam do lektury artykułów o modzie oraz elegancji. Znajomość podstaw pomaga w kolejnych etapach przygody z nienagannym, klasycznym stylem.

Moda

Elegancja

Za komentarze z góry dziękuję. Niebawem zapraszam na kolejne odcinki, w których będę szczegółowo wyjaśniał, co konkretnie kryje się pod pojęciami poszczególnych dress code`ów i na co zwrócić szczególną uwagę przy komponowaniu ubioru.

Trzymajcie fason,

Luigi

Fotografia tytułowa: www.samuel-windsor.co.uk

Reklamy

12 thoughts on “Dress code

  1. Ciekawy wpis. Jak patrze na ubranych na ulicach Panów, to widać że style modowe często się mieszają: koszula wypuszczona ze spodni, marynarka do bojówek, to tylko niektóre przykłady.
    Ps. zapraszam na wpis blogowy Moja torba puma na ramię w męskiej wersji oldschool. Zapraszam.

    Polubienie

    1. Pani Marto, rozumiem, że skomentowała Pani wpis głównie, żeby zostawić link do swojego sklepu. OK, nie mam z tym problemu, każdy z nas robi podobnie, chcąc promować swoja stronę.
      Mieszanie stylów niestety nie wychodzi w większości przypadków na dobre. Z przykrością stwierdzam, że „Look book” na Pani stronie internetowej jest właśnie takim miejscem, gdzie mieszają się style, tyle ze damskie. Ponieważ znam się tylko na modzie męskiej, dlatego stwierdzam, że takie inspiracje (oczywiście na innych stronach) w wydaniu dla facetów to jeden ze współczesnych powodów, dla których stracili oni poczucie dobrego smaku i noszą to, co inne „autorytety” im podsuną jako modne.

      Polubienie

  2. W ramach uzupełnienia. Szeregowy urzędnik zarabia w porywach ok. 2 500 zł na rękę, i to po iluś latach pracy. Nie oczekuje chyba pan za takie wynagrodzenie, że będzie elegancko ubrany? Niestety, ale elegancja kosztuje. Ciężko tego wymagać od kogoś, kto ledwo ma na podstawowe potrzeby.

    Polubienie

    1. Myślę, że błędnie Pan ocenia elegancję jako absolutnie drogą. Elegancja nie kosztuje więcej niż zwykłe, dobre ubrania, za to wymaga znajomości tematu oraz czasu. Trzeba się tego nauczyć. Nikt nie karze urzędnikom ubierać się w kosztowne i markowe stroje. Jednak niezależnie ile urzędnik zarabia, to proszę pamiętać, że reprezentuje on Rzeczpospolitą i powinien wyglądać stosownie. Bycie urzędnikiem to służba państwowa, w dodatku z wyboru i na stabilnych warunkach.

      Polubienie

  3. Problem polega na tym, że tak ubogich ludzi nie stać nawet na zwykłe, dobre ubrania. Tu nie chodzi o to, że elegancja musi być droga. Sam dobrze wiem, że wcale tak nie jest i można przy użyciu umiarkowanych środków uzyskać zaskakująco dobre rezultaty. Tu chodzi o sam fakt, że nawet taka elegancja ze średniej półki jest dla tych ludzi poza zasięgiem.

    Oczywiście zgadzam się z faktem, że urzędnik reprezentuje Rzeczpospolitą Polską. I właśnie jego wizerunek i brak widoków finansowych na jego poprawę znakomicie koresponduje z jakością naszego państwa.

    Dlatego nie odżegnywałbym urzędników od czci i wiary, bo sam miałem okazję spróbować miodu z tego ula i w konsekwencji stołuję się w innym. Po prostu trochę mnie razi forma wypowiedzi w powyższym wpisie i dlatego postanowiłem zaprotestować.

    Polubienie

    1. Rozumiem. Nie chciałem nikogo obrazić, ale ma Pan racje, że wpis jest nieco prowokacyjny, może w tonie lekko atakującym urzędników. To pewnie dlatego, że mnie razi rozluźnienie dress code`u w urzędach, a jednocześnie „przykręcanie śruby” zwykłym ludziom. Ode mnie się wymaga wszystkiego na czas i wg procedur, a sami urzędnicy siedzą na ciepłych posadkach, ubrani jak domowym fotelu. Może zarobki niewygórowane, ale stabilność socjalno-finansowa niespotykana w żadnym innym miejscu. Znam osobiście kilka osób na państwowych posadach, nie tylko w Polsce. Motywacją do wyboru takiej pracy nie była w cale miłość do ojczyzny i chęć jej ulepszania. Może urzędników powinno być 90% mniej, wówczas można byłoby podnieść pozostałym znacznie wypłaty, a zwolnieni przeszliby do pracy produktywnej. Wg danych sprzed roku ok. 3,5 mln ludzi pracuje w budżetówce, łącznie z policją, wojskiem, nauczycielami, lekarzami, urzędnikami itd. Dług publiczny oraz ilość osób na utrzymaniu państwa rosną. Skąd brać na podwyżki? Na koniec tylko powiem, że będą w US, ZUS czy UM/Dzielnicy jestem zwykle jedynym mężczyzną w krawacie. Uważam, ze powinien obowiązywać jakiś etos połączony z dress code`em.

      Polubienie

      1. Zgadzam się z tym, że powinien obowiązywać pewien etos urzędnika i pracy tam jako służby publicznej. Problem w tym, że, abstrahując już od tego co napisałem wyżej, samo przebranie urzędnika w elegancki strój niewiele pomoże. Na etos składa się nie tylko wygląd, ale też stosunek społeczeństwa do danej grupy zawodowej, jak również warunki w jakich przyszło im pracować.

        Pozwolę sobie na wątek w pewnym stopniu osobisty. Sam miałem okazję pracować jako urzędnik. Wynagrodzenie mniej niż skromne – pomywacz w restauracji zarabiał więcej. Sprzęty biurowe i meble stare i rozsypujące się. Do tego stosunek petenta do urzędnika był najczęściej, delikatnie mówiąc, niewłaściwy.

        Również z pana wypowiedzi przebija się pewna niechęć wobec urzędnika, niechęć która może ocierać się o pogardę. Dlatego wydźwignięcie etosu urzędnika na należne mu miejsce nie nastąpi z tego tylko powodu, że urzędnik zostanie przebrany w garnitur. To praca na lata. Zaś swobodny strój urzędnika jest tutaj raczej skutkiem, niż tego przyczyną.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s