„Gentleman. Moda ponadczasowa” – recenzja książki Bernarda Roetzel`a

Chciałbym podzielić się z Wami opinią na temat książki, którą niedawno skończyłem czytać i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. „Gentleman. Moda ponadczasowa”, a w języku angielskim „Gentleman. A timeless fashion”¹ to obszerna praca Bernarda Roetzel`a, niemieckiego pasjonata męskiej elegancji. Na uwagę zasługuje fakt, że w latach 90. XX wieku, gdy praca została ukończona i wydana, autor był kompletnie nieznany w świecie mody. Dziś jego głównym zajęciem jest pisanie poradników, seminaria oraz konsultacje z zakresu klasycznej elegancji.

Bernhard-Roetzel
Bernard Roetzel w trakcie podpisywania swoich książek.

Jest to 358 stron wartościowych ilustracji oraz tekstów, które rzeczywiście są ponadczasowe, zwłaszcza iż są porządnie zszyte i oprawione w twardą okładkę. „Gentleman” to pozycja wykraczająca poza stricte odzieżowe reguły. W mojej ocenie jest to podręcznik dress code`u dla mężczyzn z klasą, który w wielu miejscach, dla lepszego udokumentowania zwyczajów i tradycji, porusza wątki historyczne oraz savoir-vivre.

Zawartość poradnika wg rozdziałów:

Broda, włosy oraz manicure

Pierwsze 30 stron, po odliczeniu wstępu, to szerokie omówienie zagadnień związanych z pielęgnacją zarostu twarzy, włosów oraz dłoni, łącznie ze zdjęciami i szczegółowymi opisami wybranych akcesoriów.

Bielizna

Temat rzadko poruszany na blogach oraz w publikacjach o dress code`dzie – tym bardziej ciekawy i warto przeczytać.

Perfumy

Elegancki mężczyzna to pachnący mężczyzna, oczywiście z umiarem.

Koszule

Wątek opisany bardzo szeroko: począwszy od konstrukcji koszul i rodzajów kołnierzyków, gatunków tkanin, w szczególności bawełny, a skończywszy na miarowym szyciu oraz prasowaniu.
Szczególnie warto poczytać o kołnierzykach, o międzynarodowych określeniach jak: kent, cut-away, button-down i innych. Przydatne są informacje na temat stopniowania formalności, np. o koszulach w kratę.

gentleman_roetzel_koszula_konstrukcjagentleman_roetzel_tkaniny_koszule

Krawaty oraz muchy

Krótko wspomniane jest o historii, więcej o rodzajach krawatów oraz najczęściej stosowanych materiałach i wzorach. Omówione są krawaty wełniane oraz znaczenie jedwabiu do ich wyrobu. Opisane są, łącznie z dokładnymi zdjęciami, sposoby ich wiązania, w tym much oraz fularów.

gentleman_roetzel_krawat_wiazaniegentleman_roetzel_wiązanie_muchy

Garnitury

To bardzo obszerny rozdział na temat angielskiej oraz włoskiej tradycji szycia garniturów, popularnych wzorów i materiałów, w tym tweed`u oraz wersji letnich. Dokładnie są przedstawione etapy szycia miarowego. Wspomnianych jest wiele firm z bogatym i pięknym dorobkiem krawieckim z całej Europy – jak łatwo się domyślić – są bardzo drogie.

gentleman_roetzel_garnitur

Smart casual

To rozbudowany fragment poradnika. Wyjaśnione jest znaczenie marynarki sportowej, po raz kolejny omówiona wełna tweed`owa oraz marynarki z niej wykonane, łącznie z opisem detali; wiele rodzajów nieformalnych spodni, jak: sztruksowe, flanelowe oraz jeansy, khaki (chinosy) lub szorty. Omówione są kroje, wysoki i niski stan, mankiety, jak również szelki oraz paski.
Osobny podrozdział, pt. „Blazer”, jest poświęcony najpopularniejszej marynarce klubowej, czyli granatowej dwurzędówce z metalowymi guzikami.

gentleman_roetzel_blazer

Klasyczne buty

To najdłuższy odcinek książki. Podejrzewam, że jest tak z dwóch powodów: po pierwsze – butów jest wiele i jest o czym pisać, po drugie – autor jest zadeklarowanym miłośnikiem eleganckiego obuwia. Wiele miejsca poświęca, by przekonać czytelnika, że na butach nie warto oszczędzać. Do pewnego stopnia się z nim zgadzam, ale mam na uwadze, że nie każdego stać na buty za 500 dolarów lub więcej. Znajdziemy fachowe nazewnictwo, typy obuwia, jego protagonistów oraz stopniowanie formalności. Sporo miejsca zajmuje opis ręcznej produkcji oraz niezbędnych materiałów i narzędzi. Czytelnik odnajdzie ciekawe informacje na temat zamszu oraz skóry cordovan. Zwieńczenie stanowi skarpetkowy poradnik oraz wskazówki na temat koordynacji kolorów butów oraz wierzchniej garderoby.

gentleman_roetzel_buty_eleganckiegentleman_roetzel_buty_klasyczne

Płaszcze i kurtki

Ciekawy przewodnik po wierzchnich okryciach, ze szczególnym uwzględnieniem trenczu, budrysówki oraz kurtki Barbour. Tej ostatniej poświęcone jest aż kilka stron i nie ukrywam, że stanowi to dla mnie zdziwienie. Rozumiem, że angielskie pochodzenie, tradycja oraz królewski herb na podszewce, ale kurtka kompletnie „nie wygląda”, a jej użytkownik w najlepszym wypadku upodabnia się przeciętnego przechodnia, w pewnych okolicznościach może zostać pomylony z myśliwym, wędkarzem, a nawet wiejskim robotnikiem. Nie przekonuje mnie fenomen kurtki Barbour. Autor jest wręcz zachwycony, twierdząc, iż niezależnie od okoliczności oraz dress code`u, jest ona znakiem rozpoznawczym ludzi z „towarzystwa”.

gentleman_roetzel_barbour_kurtka
Bernard Roetzel w klasycznej, woskowanej kurtce Barbour. Ilustracja nie pochodzi z książki, ale innej nie udało mi się znaleźć.

Nakrycia głowy

Temat coraz mniej popularny, ale warto poczytać. Krótko i przystępnie są opisane kapelusze oraz pozostałe męskie nakrycia głowy, w tym czapka typu baseball`ówka.

gentleman_roetzel_kapelusze

Akcesoria oraz używki

W sumie stanowią kilka krótszych odcinków. Dowiadujemy się, na co zwrócić uwagę wybierając: portfel, telefon komórkowy, wizytownik, papierośnicę, pióro lub długopis, spinki oraz biżuterię, a także zegarek.
Ku mojemu zaskoczeniu znajdziemy obszerny rozdział poświęcony paleniu tytoniu, ze szczególnym uwzględnieniem fajek oraz cygar, a nieco dalej na temat picia alkoholu. Dziś porady dotyczące używkowego savoir-vivre oraz przyjemności, jaką można z tego czerpać, uchodzą za niepoprawne politycznie. Jak widać, do niedawna traktowane były jako naturalne wśród ludzi kulturalnych i umiarkowanych.

gentleman_roetzel_pakowanie_walizki
Torby i większy bagaż to kolejny podrozdział, który warto dokładniej prześledzić, szczególnie w odniesieniu do modeli stosowanych na co dzień, np. skórzane teczki oraz mniejsze torby podróżne. W przypadku większego bagażu mam wrażenie, że autor nieco „odpłynął”, ponieważ sporo miejsca poświęcił wielkim podróżnym zestawom, które z dzisiejszej perspektywy, i dawniejszej także, są niepraktyczne, chyba że prowadzimy życie na poziomie księcia i w podróży towarzyszy nam służba.
Laski oraz parasole raczej należy potraktować jako ciekawostki historyczne, choć na temat tych ostatnich warto się douczyć – w końcu elegancki jegomość zawsze ma pod ręką parasol lub parasolkę.

gentleman_roetzel_okulary
Polecam prześledzić fragmenty na temat okularów, rękawiczek, poszetek, szali i chust – jest to praktyczna wiedza.

Swetry

Miłośnicy cieplejszych oraz dzierganych okryć znajdą sporo informacji o materiałach wykorzystywanych do ich wyrobu, głównie wełnach, fasonach, sporo ciekawostek historycznych oraz podpowiedzi, jak je nosić i koordynować z pozostałymi częściami męskiego ubioru.

Odzież sportowa

Oczywiście nie chodzi o stroje do koszykówki, piłki nożnej czy siatkówki, ale odzież przeznaczoną do rekreacji, spędzania wolnego czasu, wygodniejszą od tradycyjnych garniturów, dziś należącą do kanonu klasycznej elegancji, a dawniej służącą do uprawiania elitarnych dyscyplin sportowych. Znajdujemy sporo ciekawostek związanych z myślistwem, wędkarstwem, jeździectwem oraz grami w polo, golfa i tenisa. Miłośników koszulek polo z pewnością zainteresują wątki o powstaniu marek Lacoste i Ralph Lauren.
Warto odnotować, iż żeglarstwo wiele wniosło do współczesnej mody męskiej, np. buty żeglarskie – zwane często mokasynami żeglarskimi oraz marynarkę klubową z charakterystycznymi złotymi guzikami.

Stroje formalne

Tu znajdziemy wskazówki na temat dress code`u dziennego, głównie żakietu, oraz wieczorowego – smokingu oraz fraka. Treść i zdjęcia są bardzo dobre, ale w mojej ocenie niewystarczające, żeby samodzielnie przygotować wzorową stylizację. Warto  douczyć się poza książką. Być może autor poświęcił mniej miejsca z uwagi na zanikający zwyczaj.

gentleman_roetzel_smoking

Moda domowa i dbanie o garderobę

Ostatnie dwa rozdziały dotyczą strojów domowych – czyli jak elegancki mężczyzna urany jest we własnym domu, oraz co zabrać w podróż, np. pobyt w hotelu lub nocleg w gościach.
Pouczające są wskazówki, jak dbać o ubrania, szczególnie te droższe, z naturalnych tkanin pochodzenia zwierzęcego, jak: wełniane płaszcze, kaszmirowe marynarki itp. Roetzel powołuje się na rozmowy z krawcami odnośnie pielęgnacji. Niektórzy, podobnie jak ja, będą zaskoczeni, że wśród wybitnych krawców nie ma zgody, co do zasadności chemicznego czyszczenia niektórych ubrań.

Na samym końcu wydania znajdziemy słownik mody, który bardzo zwięźle wyjaśnia fachowe terminy zawarte w poradniku oraz stosowane na co dzień.

Do kogo skierowana jest książka „Gentleman. Moda ponadczasowa”?

Często się nad tym zastanawiałem przeglądając kolejne karty oraz dokładnie wczytując się w treść. W mojej ocenie nie jest to poradnik dla początkujących – przynajmniej takich, co to kompletnie nic nie wiedzą i chcieliby z przewodnikiem w ręce rozpocząć kompletowanie eleganckiej garderoby, albo poszukują inspiracji do smart casualu z adidasami w roli głównej. Tu tego nie znajdziecie, przynajmniej w wersji typu „prosta recepta”. Lekturę polecam panom, którzy już interesują się klasyczną modą i posiadają podstawową wiedzę oraz nieco doświadczenia. Roetzel szczegółowo i szeroko traktuje męską elegancję, co widać po ilości stron oraz tematach. Średnio zaawansowani oraz eksperci będą usatysfakcjonowani. Zawiera szereg kwestii rzadko lub w ogóle nie poruszanych współcześnie, jak: picie alkoholu, palenie tytoniu, wybór bielizny lub piżamy.
Uważam, że grupą docelową są mężczyźni po 30 roku życia, zainteresowani tradycyjną elegancją i o dochodach znacznie powyżej średniej krajowej, a nawet europejskiej. Dlaczego tak sądzę? Otóż nie znajdziemy tu zbyt wielu porad na temat jeansów, o adidasach i t-shirtach nie wspominając. Raczej jest to wiedza dla osób ceniących konserwatywną modę. Autor w większości, żeby nie powiedzieć wyłącznie, poleca najlepsze, najbardziej renomowane marki, miejsca oraz rzemieślników, głównie europejskich, a co za tym idzie – najdroższe wyroby. Do pewnego stopnia jest to zrozumiałe, a nawet posiada walor edukacyjny, ponieważ te firmy oraz ci ludzie są wyznacznikiem i kontynuatorami najlepszych tradycji. Jednak przeciętnego Polaka, a nawet Niemca czy Francuza, nie stać, żeby większość garderoby zamawiać w takich miejscach. Myślę, że początkującego czytelnika, nawet dobrze zarabiającego, trudno byłoby przekonać do takich wydatków. Osoby bardziej obyte z klasyką mają świadomość, że elegancka odzież nie musi być kosztowna.

„Plusy ujemne”

W pracy Bernarda Roetzel`a jest kilka rzeczy, z którymi co najmniej polemizuję, a niektóre uważam wręcz za niepotrzebne:

1. Savile Row i snobowanie się na zamożnego gentlemana. Angielski gentleman jest dobrym przykładem, ale można go naśladować za 10%, góra 30% sumy, którą musielibyśmy wydać w miejscach opisanych przez autora. Proponowani rzemieślnicy, butiki oraz marki należą do najbardziej elitarnych oraz najdroższych na świecie, są to m.in.: ulica Savile Row w Londynie, kosztowne zegarki Britling, IWC, Rolex oraz inne, torby Louis Vuitton, neapolitańskie krawaty Marinella, czy garnitury Huntsman, Brioni itp. Firmy te, oprócz wysokiej jakości produktów, obsługi oraz cen, bywają znane z uwagi na klientelę, m.in:  sławnych aktorów, polityków oraz sportowców, a nawet członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Nie mam nic przeciwko elitarności, co więcej – uważam ją za kwintesencję elegancji. Niestety u Roetzel`a zabrakło jasnego stwierdzenia, że korzystając z tańszych dostawców, i to znacznie, można się ubrać równie elegancko! Takie podejście może u niektórych budzić przekonanie, iż klasyczna elegancja jest droga i niedostępna dla przeciętnego użytkownika – a tak nie jest.

2. Fetysz marek. Pomijam fascynację torbami Luis Viuton, przenośnymi garderobami czy garniturami od Gives and Hawkes, które są niezwykle kosztowne, ale przynajmniej stylowe. Za największe nieporozumienie uważam klasyczną, woskowaną kurtkę Barbour. Jest to najbrzydsza rzecz zaprezentowana w książce, a przez autora wyniesiona do rangi królewskiej – dosłownie. Podobno działa jak prestiżowa karta kredytowa – jej posiadacz jest mile widziany w wyższych sferach. Ja tego nie kupuję.

3. Przyzwolenie na zbyt długie spodnie, co ewidentnie widać po okładce oraz głównej ilustracji garnituru w stylu angielskim. Od razu uprzedzam, że zbyt długie spodnie to nie chwilowa moda lat 90., gdy „Gentleman” powstawał, lecz stwierdzenie faktu.

Polecam artykuł na temat prawidłowej długości spodni ze szczególnym uwzględnieniem archiwalnych ilustracji:

Jak powinna być długość męskich spodni?

4. Powoływanie się na osobistość o wątpliwej reputacji eleganta, jak Woody Allen, np. w rozdziałach poświęconym marynarkom, kapeluszom i okularom. Ta postać to przykład kontrkultury, a jego upodobanie do tweed`u i marynarek, brzydkiego kapelusza oraz staroświeckich okularów w żadnym razie nie czyni z niego ikony elegancji, szczególnie że trudno doszukać się w internecie zdjęć, na których nie wyglądałby jak marnie ubrany intelektualista.

gentleman_roetzel_tweed_woody_allen

„Plusy dodatnie”

Chciałbym podkreślić, że „Gentleman. Moda ponadczasowa”, poza wyżej wymienionymi, nie posiada słabych stron. Jest niezwykle cennym źródłem informacji oraz inspiracji dla panów spragnionych klasycznego stylu w najlepszym wydaniu. Przede wszystkim słowa uznania należą się za:

1. Fachową i bardzo rozległą wiedzę na temat męskiego ubioru i nie tylko. Warto uczyć się od lepszych.
2. Nieprzebraną ilość świetnej jakości zdjęć stanowiących dopełnienie treści.
3. Przywołanie autentycznych liderów opinii swoich czasów, jak: książę Karol, Edward VIII, Gianni Agnieli, Fred Astair, najbardziej charakterystyczni odtwórcy Jamesa Bonda oraz szereg aktorów i gwiazd estrady.
4. Prezentacje kultowych, elitarnych i drogich marek oraz miejsc, co do pewnego momentu jest uzasadnione. Po prosto dobrze wiedzieć, kto jest najlepszy, ma najdłuższe tradycje, a tym samym od lat wyznacza standardy.

gentleman_roetzel_koszule

Z czystym sumieniem polecam książkę. Mimo kilku „plusów ujemnych” jest to pozycja kultowa, po którą warto sięgnąć, przeczytać i zatrzymać w domowej bibliotece. W czasach, gdy modowe „autorytety” z telewizora promują tatuaże, zniewieściałych chłopców ubranych w „eleganckie” dresy, powycierane jeansy, rozciągnięte t-shirt`y i bluzy, warto co jakiś czas przypomnieć sobie, co normalni ludzie piszą o elegancji.
Stali czytelnicy zapewne pamiętają recenzję pracy Krzysztofa Łoszewskiego, pt. „Dress Code. Tajemnice męskiej elegancji”, którą szczerze odradzam jako „szkodliwą”:
https://luigisaladini.fashion.blog/2017/10/19/dress-code-krzysztof-loszewski/

Jeśli ktoś z Was czytał tę lub inną książkę i chciałby się podzielić wrażeniami, zachęcam do pozostawienia komentarza pod artykułem.

Trzymajcie fason,

Luigi

Przypisy:
1. „Gentleman. A timeless fashion”, Bernard Roetzel, Konemann, Kolonia 1999, Niemcy.

Zdjęcia:
Z uwagi na brak ilustracji z polskojęzycznego wydania wykorzystałem fotografie ze stron zagranicznych: www.slovart.cz oraz www.sartorijournal.com.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s