Psychologia ubioru

Psychologia ubioru to pojęcie, z jakim zetknąłem się stosunkowo niedawno. Temat wykładu, na który postawiłem się wybrać, brzmiał: „Dress code jako narzędzie rozwoju kariery”. Idąc na spotkanie byłem bardzo ciekawy, cóż niezwykłego zostanie opowiedziane na temat strojów oraz ludzkich zachowań, czego nie widziałem do tej pory.

Moje odczucia są trojakie:

1. Dla osób początkujących i pragnących zmienić coś w swoim ubiorze, zwłaszcza pod kątem pracy, był to czas prawdopodobnie stracony. Nie padła ani jedna praktyczna rada typu: jaki dress code na co dzień, do pracy, na uroczystości itd., jakie wybrać buty, jaka jest prawidłowa długość spodni, na co zwrócić uwagę przy wyborze marynarki, jak wybrać i zawiązać krawat, jak dobrać skarpetki itp. Gdybym przed spotkaniem nie potrafił się dobrze ubrać, to po wykładzie nadal nie potrafiłbym tego zrobić. Wyszedłbym wyłącznie bardziej uświadomiony teoretycznie.

2. Padło sporo definicji, wytłumaczone zostały mechanizmy oddziaływania stroju na człowieka oraz otocznie, poparte naukowymi teoriami oraz praktycznymi przykładami. Natychmiast przyszedł mi do głowy wniosek: kto się interesuje klasyczną modą (nie tylko męską), przestrzega reguł wypracowanych przez dekady oraz szanuje tradycję, ten bez znajomości psychologii, często nieświadomie, ubiera się bardzo poprawnie z punktu widzenia savoir-vivre oraz wywierania wpływu.

3. Dla osoby siedzącej głębiej w temacie mody – jak ja, posiadającej ponadto podstawy psychologii oraz socjologii, odznaczającej się sceptycznym podejściem, żeby nie powiedzieć naukowym, zagadnienia psychologii ubioru wydają się intrygujące i pożyteczne, ponieważ nauka w sposób usystematyzowany udziela odpowiedzi na pytania: dlaczego, skąd, jak i po co?

psychologia_mody_demotywatory-pl

Psychologia mody

Inaczej zwana psychologią ubioru to dziedzina skupiająca się przede wszystkim na stroju i jego oddziaływaniu na ludzi. Z jednej strony bada mnie samego, tzn. jak się  ubieram, co myślę o sobie i o innych, moje motywacje i potrzeby, a z drugiej strony poznaje otoczenie – czyli, co inne osoby myślą na mój temat.
To oznacza, że przy pomocy kostiumów możemy zmieniać siebie (nie tylko z wyglądu, ale także z charakteru) oraz oddziaływać na innych. My, eleganci, jesteśmy świadomi, że odpowiedni i staranny strój pomaga w życiu. Wiele razy wspominam na blogu, że w kontakcie z ludźmi, będąc elegancko ubranym, można załatwić wiele spraw szybciej, milej i skuteczniej. My jesteśmy życzliwsi dla innych, oni się odwzajemniają tym samym.
Jednak psychologia ubioru – jako nauka, w przeciwieństwie do klasycznej mody – jako tradycji, oferuje naukowy warsztat, tzn. prowadzi eksperymenty i na ich podstawie buduje teorie – czyli opisuje rzeczywistość w sposób uproszczony (przez to bardziej zrozumiały). O eksperymentach będę w przyszłości pisał szerzej, ponieważ są ciekawe, a wnioski jeszcze ciekawsze.

psychologia_ubioru
Pozornie obrazki z kotami mogą wydawać się śmieszne, ale jest w nich sporo prawdy natury psychologicznej.

Psychologia ubioru – jak zacząć

W odniesieniu do indywidualnego przypadku, czyli mnie lub Ciebie, nauka stawia dwa rodzaje pytań:
1. Odnoszące się do teraźniejszości: kim jestem, jak wyglądam, co myślę na swój temat?
2. Dotyczące przyszłości: kim chcę być, jak pragnę wyglądać, co inni powinni o mnie myśleć?

Przykład. Jestem studentem, na co dzień chodzę w t-shircie, jeansach i trampkach. Jest mi z tym dobrze, na pewno wygodnie, choć dostrzegam pewne mankamenty, np. dziewczyny bardziej interesują się kolegami noszącym marynarki, gładkie, wyprasowane spodnie, zadbane, klasyczne obuwie. Myślę o sobie, jak o przeciętnie wyglądającym studencie. Chciałbym imponować dziewczynom i w ogóle być postrzeganym lepiej przez otoczenie. Szukam inspiracji. Na początek podpatruję lepiej ubranych znajomych. Zmiany najłatwiej zacząć od ubrań: granatowa, nieformalna marynarka; biała koszula button-down; szare chinosy oraz brązowe brogsy. Komponuję najbardziej uniwersalny zestaw smart casualowy. Zaczynam lepiej wyglądać. Zwracam uwagę na szczegóły, a każda kolejna stylizacja jest zawsze odrobinę lepsza i bardziej przemyślana od poprzedniej. Słyszę pierwsze komplementy – od rodziny, znajomych, koleżanek. Nabieram większej pewności siebie, jest mi z tym dobrze. Nie tylko lepiej radzę sobie w kontaktach z płcią przeciwną, zauważam, że nauczyciele traktują mnie inaczej (jestem zapamiętywany, są bardziej uprzejmi i wyrozumiali), dobrze wypadam na rozmowach o pracę. Dostrzegam, także zmiany w swoim charakterze i zachowaniu. Ubiór, jako silny element kulturowy, działa na mnie i na otoczenie.
To jest jeden z najważniejszych mechanizmów, jakie opisuje psychologia ubioru – czyli jak ubranie zmienia mnie, moje postrzeganie otoczenia oraz jak otoczenie mnie odbiera.

Fotografie u góry. Stephan Winkelmann to ikona męskiego stylu. Wśród biznesmanów zdecydowanie się wyróżnia, dawniej szef Lamborghini, aktualnie przewodzi Audi. Przekonajcie się sami, jaką różnicę robi wygląd. Na głównym zdjęciu pozuje na ważnego szefa, jest asertywny –  100% człowiek sukcesu. Na innych fotografiach w stroju casualowym wydaje się sympatycznym miłośnikiem audi, jakich wielu, lub przypadkowo napotkanym rozmówcą. Broda dodaje powagi, ale także może postarzać.

Jak wspomniałem wcześniej, do indywidualnej przemiany potrzebne są inspiracje. Nie chodzi o 100% kopiowanie innych. Warto się na kimś wzorować, na ikonie mody, na sportowcu, na celebrycie, na kimś, kto swoim wyglądem imponuje nam. Jednym z moich bohaterów jest włoski elegant, Lino Ieluzzi. Mimo że ubieram się odmiennie od niego, to bardzo podobają mi się jego stylizacje, w szczególności: dwurzędowe marynarki, wiązanie krawatów, zestawienia kolorów i zawsze świetnie dopasowane spodnie z mankietem. Facet jest już wiekowy ale zawsze uśmiechnięty. Sposób w jaki nosi klasyczną garderobę jest naturalny i swobodny. Osobiście nie popieram zbyt wielu ozdób u mężczyzn, ale w jego przypadku nawet kilka bransoletek na każdym nadgarstku daje się zaakceptować. Postać jest inspirująca, ma swój styl i nie nudzi się.

lino_ieluzzi_bransoletki_flocker-com
Foto: http://www.flocker.com. Lino Ieluzzi nie tylko słynie z ozdób na nadgarstkach, ale często nosi dwa zegarki, po jednym na prawej i lewej ręce.

Kolejnym bohaterem, który mnie inspiruje i mogę go polecić każdemu, jest James Bond. Od pierwszych odcinków z lat 60. XX wieku aż po dziś dzień jest warty naśladowania. Inspiruje „bezpieczną” elegancją, tzn. jego styl jest konserwatywny. Kto powieli kostiumy Jamesa Bonda, ten w 99% przypadków będzie nienagannie ubrany i mile widziany niemal w każdym towarzystwie.

James_Bond_Dr-No-Savile-Row
James Bond z prawej. Nawet bez poszetki prezentuje się wyjątkowo korzystnie: szary garnitur, biała koszula i ładnie zawiązany oraz dociągnięty, granatowy krawat. Zauważcie, że Bond ma starannie ogoloną twarz i nie nosi okularów. Po lewej stoi mężczyzna z pistoletem i w okularach przeciwsłonecznych. Pistolet wyraźnie daje do zrozumienia, z kim mamy do czynienia. Zwracam uwagę na okulary przeciwsłoneczne. W pomieszczeniu zamkniętym (zadaszonym) dobry zwyczaj nakazuje je zdjąć. Tym bardziej w trakcie rozmowy z innymi. Oczy są „zwierciadłem duszy”. W ten sposób postępują osoby chcące coś ukryć (zmieszanie, strach, kłamstwo, nieuczciwe zamiary, tożsamość) – tak to może zostać zinterpretowane.

Doświadczonych znawców klasycznej elegancji nie trzeba przekonywać do określonego dress code`u, noszenia takich czy innych strojów – oni to wiedzą i lubią. Warto jednak uświadomić sobie, w oparciu o naukowe wnioski, iż w pewnym otoczeniu określony ubiór, kolory, mowa ciała (mimika i gesty) mogą mieć o wiele większy wpływ na innych niż to, co płynie z naszych ust. Warto o tym pamiętać i korzystać z tego. Dzięki znajomości psychologii oraz bogactwu klasycznej mody możemy łatwiej i skuteczniej osiągać cele osobiste oraz zawodowe.

psychologia_ubioru_mody
„Jak Cię widzą, tak Cię piszą”. To popularne przysłowie, jak się okazuje, ma podstawy naukowe.

„59% pierwszego wrażenia zależy od wyglądu: jak jesteśmy ubrani, jaką biżuterie oraz akcesoria nosimy. Pozostałe 41% pierwszego wrażenia, jakie sprawiamy i utrzymujemy, zależy od mowy ciała” – brzmi dosłowne tłumaczenie tekstu z powyższej ilustracji.
Myślę, że autor nieco przesadził, zapominając o tym, co wypowiadamy. Niemniej jednak słowa płynące z naszych ust mają znaczenie nie przekraczające 10% wrażenia, jakie robimy na otoczeniu w pierwszych chwilach.

W niedalekiej perspektywie na blogu pojawią się poradniki na temat znaczenia oraz wpływu poszczególnych kolorów, kostiumów oraz otoczenia na skuteczność ludzkiego działania.

Tymczasem noście się klasycznie, elegancko i stosownie do okazji.

Trzymacie fason,

Luigi

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Psychologia ubioru

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s