Eleganckie, miejskie dresy. Inwazja dresistów – ratuj się kto może!

Eleganckie dresy lub inaczej dresy miejskie to straszliwe zagrożenie dla klasycznego, męskiego stylu, które wlewa się w miejską rzeczywistość ze wszystkich stron, i każdego dnia coraz bardziej. Czytam na blogach modowych i słyszę od znajomych, że coraz więcej mężczyzn przykłada uwagę do ubioru, że świadomość wzrasta i że widuje się więcej dobrze, w klasycznym pojęciu, ubranych facetów. Tak jest – podzielam ten pogląd, tyle że przyrost elegantów liczymy w sztukach. Natomiast inwazja dresistów jest zjawiskiem masowym, liczonym w setkach, jakby ktoś ich wagonami dostarczał do polskich miast. Chodząc ostatnio po Warszawie, bywając w kilku lokalach oraz sklepach, obserwując ruch pieszy oraz pasażerów w środkach komunikacji miejskiej, stwierdzam, że zjawisko narasta, jak toczona po śniegu kula.
Idę o zakład, że nie wszystkim przypadnie do gustu ten wpis, ale blog jest z założenia subiektywny, traktuje o męskie modzie, o prawdziwej klasyce, więc poczuwam się w obowiązku wyrazić, co sądzę o dresach i podzielić się kilkoma głębszymi spostrzeżeniami.

dres_deynn-blogspot-com
Foto: http://www.deynn.blogspot.com. Taka tam luźna stylizacja.

Do czego służą dresy?

Miejsce dresów jest na boisku oraz w sali gimnastycznej. Ponadto część ludzi używa dresów w domu, na działce, na budowie i ogólnie do prac porządkowych – przynajmniej do niedawna tak było. Ten kto w kółko w dresie wychodził do ludzi, otrzymywał etykietkę: gimbus, dres, faszyn from Raszyn, w najlepszym wypadku mówiono o nim, że jest wałkoń i ignorant.

Dresy na ulicach polskich miast

Jak już wspomniałem na wstępie – jestem pod wrażeniem, jak dużo tego pojawiło się w stolicy dużego państwa, położonego w centrum Europy. Zastanawiam się, dlaczego tak jest i wciąż dochodzę do tych samych wniosków, które we wcześniejszych wpisach tylko sygnalizowałem.

Oto moja analiza:

1. Bylejakość w kulturze.

Otacza nas tandeta w sztuce i kulturze, a do nich trzeba zaliczyć modę oraz całą twórczość multimedialną (TV, internet, radio, prasa kolorowa itp.). Wystarczy zajrzeć do pierwszej z brzegu galerii sztuki, żeby się o tym przekonać – po prostu normalny człowiek, polegający na swoim rozumie, nie jest w stanie rozszyfrować, co autor miał na myśli. Prace są odjechane i niebanalne.

obraz_wspolczesny_bgsw-pl
Foto: http://www.bgsw.pl. To jest pierwszy obraz, jaki pojawił się w Google/ Grafika, po wpisaniu frazy „współczesny drogi obraz”.

2. Gdzie się podziali prawdziwi mężczyźni?

W mediach promuje się chudych chłopców w rurkach oraz wydekoltowanych koszulkach, z wymuskanymi fryzurami, czasem z pomalowanymi paznokciami a nawet oczyma. Chodzą w szmatach od uznanych projektantów, są zapraszani na imprezy i do programów, żeby pokazać jacy są fajni, modni, otwarci i tolerancyjni. Niektórych, zwykle bardziej „utalentowanych”, trudno odróżnić od dziewczyn.

top_model
Foto: http://www.demotywatory.pl.

3. Szata mówi o człowieku.

To należy rozumieć dosłownie. Po pierwsze – ubranie służy do rozróżnienia płci. Po drugie – widząc, jak człowiek jest ubrany, zaczynamy wyrabiać sobie o nim zdanie, np. jest brudny i nosi łachy – to pewnie pijak lub biedak; gdy nosi garnitur, krawat i skórzaną teczkę – to prawdopodobnie pracuje w biurze. Po jakości ubrań możemy się domyślić – czy są drogie (bogaty lub biedny); po dopasowaniu rozmiarów, tkanin i kolorów – czy zna się na modzie lub w ogóle nie przykłada wagi. Ubiór spełnia bardzo ważną kulturową rolę – koduje otoczenie, żebyśmy nie musieli za każdym razem dowiadywać się o ludziach wszystkiego od początku, ale już na pierwszy rzut oka mogli wyrobić sobie wstępną opinię. To nazywamy stereotypem.

4. Ludzie przestali być dociekliwi.

Ludzie są zamknięci w sobie, przekonani o własnej wyjątkowości (zresztą nie bez podstaw, bo w kółko ktoś powtarza, że każdy jest wyjątkowy), traktują innych bez szacunku, co najwyżej jak niższych lub równych sobie, nie interesują się rzeczami ważnymi, lecz pierdołami serwowanymi z telewizora, są powierzchowni – nie dociekają sedna, nie stawiają pytań – nie są sceptyczni. Teraz kilka przykładów. To co mnie najbardziej uderza, to zanik dobrego wychowania, przejawiający się najczęściej w środkach komunikacji miejskiej. To że młodszy nie ustępuje starszemu – to norma, choć czasem widzę, że ktoś jednak ustępuje. Ale coraz więcej starszych osób, bo u młodszych to już utrwalony zwyczaj, w ogóle nie używa zwrotów „przepraszam” albo „ proszę mnie przepuścić”, lecz przepychają się mniej lub bardziej zdecydowanie, zawsze ze spuszczoną głową, żeby nie patrzeć w twarz, bez wypowiadania jakichkolwiek słów. Zauważyłem, że wielu ludzi nie patrzy w twarz, gdy podaje rękę na przywitanie! Młodzi poruszają się ze słuchawkami na uszach, nie zwracając uwagi na otocznie. Nie żeby było to zakazane, ale słabo to wygląda i jest to sygnał dla otoczenia „ jestem zajęty, dajcie mi spokój, bo najlepiej się czuję sam ze sobą”. Część młodszego pokolenia myśli, że jak ubiorą glany, przefarbują włosy, owiną się damskim kominem, włączą alternatywną muzykę, to już są niezależni i odmienni niczym awangarda. Spora grupa, nie tylko wśród młodszej generacji, ale także faceci w wieku 30-50 lat, coraz częściej naśladuje modę płynącą z szeroko rozumianego show biznesu i zaczynają wyrażać „siebie” strasznie tandeciarskim stylem, np. przez łączenie dresów z marynarką lub dresów z traperami, do tego wkładają okulary w kolorowej, kontrastowej i grubej ramce. Oczywiście im droższe, tym modniejsze. Ja tego nikomu nie zabraniam, ale po prostu stwierdzam, że to tandeta i staram się doszukać przyczyny w upadku obyczajów, zaniku dobrego smaku oraz braku krytycyzmu.
Dawniej więcej ludzi potrafiło samodzielnie coś zrobić, np. kobiety nie potrzebowały poradników, jak gotować czy sprzątać w domu, a nasi ojcowie i dziadkowie sami potrafili wymienić akumulator w samochodzie lub dętkę w rowerze. Potrafili się także lepiej ubrać.

kupisz_milonkobiet-pl
Foto: http://www.milionkobiet.pl. Znany projektant mody i jego dzieła.

5. Nie łatwo być ekskluzywnym menelem.

Ekskluzywny menel brzmi tak samo niedorzecznie jak elegancki dres, ale żeby się stać modnym menelem, nie wystarczy ubrać się w byle łachy. Ekskluzywny menel ubiera głównie markowe ciuchy, które są trendy, tzn. prezentowane w TV, internecie i kolorowej prasie. Powinien się także wzorować na telewizyjnych idolach. Myślę, że wielu robi to podświadomie. Nie kupuję argumentu, że luźnie ciuchy i dresy ubiera się dla wygody. To mi zupełnie nie pasuje do pozostałych składowych nowoczesnego, niechlujnego stylu. Posiadacze miejskich dresów w brew pozorom przykładają dużo uwagi do swojego wyglądu. Zwykle mają bardzo zadbane włosy, a nierzadko także brody. Do dresów muszą wybrać markowe adidasy, choć niektórzy sięgają po trapery. Do tego jakiś fajny, rzucający się w oczy zegarek. Z dresem idealnie koresponduje wyciągnięty i wydekoltowany t-shirt, najlepiej taki postarzany – taki w stylu cherlawych gwiazd z TV. Z dresami dobrze komponuje się kurtka typu parka. Co delikatniejsi panowie owijają swe szyjki oraz buzie kominem, choć mocno wygolonych główek już nie ochraniają czapką przed chłodem – to mogłoby nadszarpnąć ich wizerunek. Bardziej „świadomi klasyki” sięgają po marynarki, najlepiej takie elastyczne, dresowe. Nowocześni dresiści poruszają się fajnymi samochodami, nowymi, w świetnym stylu (to zdanie piszę zupełnie szczerze i z uznaniem). To nie przypadek, to są gadżety przemyślane i starannie wybrane. Żeby stać się ekskluzywnym menelem, trzeba poświęcić czas, pieniądze i mieć jakiś pomysł na siebie – choćby cudzy.

dres_patrykstrzala-blogspot-com
Foto: http://www.patrykstrzala.blogspot.com. Stylizacja jest niebanalna, nieprzypadkowa i z pomysłem – tylko efekt jest mało męski.

6. Czy kobiety mają lepsze wyczucie stylu?

Wydaje mi się, że kobiety przywiązują większą uwagę do swojego wyglądu i starają się częściej podkreślać zalety niż je maskować. Na pewno masowo nie chodzą w dresach. Na pewno noszą o wiele lepiej dopasowane ubrania. Dlaczego więc faceci postępują odwrotnie, a kobiety to akceptują? Notorycznie widzę atrakcyjne i dobrze ubrane dziewczyny, przechadzające się za rękę z dresistami po centrum Warszawy. Dziwię się paniom, że idą na randkę i pokazują się na mieście z mężczyzną ubranym w dres.

patryk-grudowicz_plotek-pl
Foto: http://www.plotek.pl. Współczuję temu modelowi i wierzę, że nie podziela takiego stylu.
patryk-grudowicz-top-model-se-pl
Foto: http://www.se.pl. Spece od mody serwują nam takie „rarytasy” odzieżowe. Po obejrzeniu tego 1000 razy można zacząć wierzyć, że to dobry przykład do naśladowania.

7. Faszyn from Raszyn.

Czy pamiętacie memy z takim podpisem? Jeszcze 5-10 lat temu śmialiśmy się z dresiarzy, a tu niespodzianka – dresy wchodzą na salony. Nie minęło pół pokolenia, a dresy stają się podstawowym, codziennym ubraniem mężczyzn: młodych i w średnim wieku, wykształconych, aspirujących i z dużych miast. Katastrofa!
Dodam jeszcze, że niektórym gumka w pasie słabo trzyma i krok opada. Efekt jest wiadomy – straszny obciach!

8. Firmy odzieżowe, autorytety, blogi, telewizja, prasa kolorowa itp.

Uważam, że dużo złego uczyniły w tej kwestii popularne firmy odzieżowe, promując wizerunek delikatnego mężczyzny (nie mylić z zadbanym), ubranego w dres, za duże, powyciągane rzeczy i dokładając mu subtelnie elementy damskiej garderoby. Do tego jest cała masa blogów o modzie – niektóre całkiem przyzwoite – promujących dresizm. Telewizja oraz kolorowe magazyny ze swoimi autorytetami modowymi utwierdzają niezorientowanych facetów, a także ich partnerki, że modny facet wygląda właśnie tak:

dresy_mmorpg-pl
Foto: http://www.mmorpg.pl. Czy tak ubierają się normalni faceci?
dres_casualism-pl
Foto: http://www.casualism.pl. Męska stylówa na luzie. Na działkę w sam raz, choć część facetów mogłaby mieć wątpliwości…
kupisz_elle-pl
Foto: http://www.elle.pl. Znany projektant dresów w swoim firmowym wdzianku.
stylizacje_meskie_dresy_facetemjestem-pl
Foto: http://www.facetemjestem.pl. Takie podpowiedzi dresowe znalazłem na jednym z popularniejszych blogów dla mężczyzn.

 

Dla przypomnienia artykuł sprzed kilku tygodni: Katalog eobuwie.pl i menelsko-damska moda męska

Poruszyłem ten temat, żeby zwrócić uwagę na zjawisko. Mam nadzieję, że moje przemyślenia, poparte „drastycznymi” zdjęciami dresistów, odstraszą co poniektórych i się z czasem nawrócą, a inni nigdy nie zbłądzą na tę ścieżkę.
W mojej ocenie moda dresowa jest wynikiem braku samodzielnego myślenia, tzn. ludzie idą na łatwiznę i się nie zastanawiają, czy coś ma sens, czy dobrze w tym wyglądają, czy wypada coś założyć czy nie – po prostu bezkrytycznie chłoną informacje oraz trendy z otoczenia. A co proponuje otoczenie? Niewielu jest ludzi eleganckich i na poziomie, którzy mogliby zostać autorytetem dla mas – ich się nie pokazuje. Promuje się takie mierne talenty od byle czego, jak niektórzy panowie przedstawieni na ilustracjach, wmawia się ludziom ich sukces, pokazuje ich „modne” ubrania, fajne życie, uśmiechnięte twarze itd. Za przykładem podążają inni. Tylko, że to zły przykład. Proponuję na chwilę się zatrzymać, włączyć logiczne myślenie i trzeźwo zastanowić się, jak powinien wyglądać prawdziwy facet? Czy ma być chudziaczkiem w miękkim, bawełnianym dresie, w adidaskach, z odkrytą kostką (szczególnie zimą), odziany w parkę i otulony damskim kominem lub chustą? No waśnie, coś mi tu nie pasuje!

Dresista – przez przypadek napisałem na klawiaturze taki wyraz i mi się spodobał. Sprawdziłem, że oficjalnie nic nie znaczy, a brzmi dość ładnie, na pewno subtelniej od dresiarza, zatem postanowiłem go używać. Dresista brzmi prawie jak tenisista lub golfista, więc uznałem to za odpowiedni termin, by nazwać aspirujących, wykształconych z dużych miast, noszących eleganckie, miejskie dresy.

Dresizm – nurt w modzie polegający na zakładaniu dresu zawsze i wszędzie, w szczególności na wypieraniu tradycyjnych, męskich spodni na rzecz dresu. Też ładnie brzmi, podobnie jak abstrakcjonizm lub impresjonizm – w końcu to nurt w sztuce nowoczesnej.

Skoro dobrnęliście do tego miejsca, to znaczy, że ten rozwlekły post Was nie zanudził. Mam nadzieję, że dał trochę do myślenia. Jestem ciekaw czy podzielacie moje zdanie? Obrońców dresizmu także zapraszam do dyskusji. Zachęcam do wymiany zdań w komentarzach pod postem.

Trzymajcie właściwy fason i do następnego wpisu.

Luigi

Reklamy

14 myśli w temacie “Eleganckie, miejskie dresy. Inwazja dresistów – ratuj się kto może!

  1. Mówienie o tym, że ludzie nie są dociekliwi i traktują innych jak gorszych albo równych sobie, a przy tym narzekanie na to, że świat staje się bardziej tolerancyjny i zaczyna akceptować to, że nie wszyscy ludzie dobrze się czują w podziale na dwie płci, jest trochę… ironiczne?
    Lepszy tolerancyjny i otwarty na świat chłopak w dresie i makijażu, niż dobrze ubrany w tradycyjny sposób mężczyzna, ktorego boli to, że ludzie nareszcie mogą robić to, co chcą ze swoim wyglądem i (o mój borzeee) czuć się z tym dobrze!
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Podzielam punkt widzenia autora. Bylejakość w ubiorze, rurki, damskie kominy i dresizm to przejaw upadku obyczajów. Zastanawiam się, czy mężczyzna broniący prawa do makijażu mentalnie jest jeszcze mężczyzną.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo możliwe, że Ci od makijażu czują się jak kobiety. Pewnego dnia mijałem na ulicy w Warszawie „utalentowanego” Radka z „Top Model” (po prawej na zdjęci z demotywatory.pl). Gdyby założyć mu sukienkę, to nikt nie zorientowałby się, że to chłopak, zarówno z przodu jak i z tyłu. W końcu ma prawo źle czuć się w męskim ciele. Wydaje mi się, że to jest typ osoby, która świadomie i celowo tak żyje – być może dla kariery, a być może tak mu dobrze. Jego sprawa.
      Mnie najbardziej martwią zwykli faceci, którzy inspirują się szajsem z telewizora, m. in. opiniami „opiekunów” ww. Radka, którzy uchodzą za uznanych projektantów, fotografów, modelki, stylistów itp. Z jednej strony promują takie „talenty”, a z drugiej sami są „pompowani” przez media na ikony stylu. Ludzie są leniwi, nie zastanawiają się na taką błahą sprawą jak moda i własny wygląd, i naśladują. Znam osobiście prawdziwych facetów, twardzieli, sportowców i biznesmenów, którzy paradują dumnie w dresach oraz podartych jeansach i myślą, że tak jest modnie i stosownie.

      Polubienie

  3. Bardzo dobre i potrzebne rozróżnienie: na mężczyzn, których męskość uwiera i ją odrzucają oraz na mężczyzn, którzy w pełni utożsamiają się z własną płcią.
    Niestety zbyt często mężczyźni z pierwszej grupy wyznaczają trendy, a mężczyźni z grupy drugiej za tymi trendami ślepo podążają – również nad tym ubolewam. Jeśli ubiór odzwierciedla mentalność, być może zjawisko to jest kolejnym przejawem kryzysu męskości, o którym powszechnie się mówi.

    Polubienie

  4. Zgadzam się z każdym słowem w tym poście. Bardzo uwiera mnie obecna „bylejakość” i „dresizm” zarówno w sferze mody jak i kultury oraz zachowania. Zjawisko to obserwuję u przedstawicieli obu płci. Niestety kobiety również ulegają tym przykrym trendom. Symbolem tego zjawiska u kobiet, tak jak ten nieszczęsny dres u mężczyzn, jest moim zdaniem fryzura „na cebulę” czyli niedbały koczek na czubku głowy. Nie mogę zrozumieć, jak fryzura do sprzątania lub kąpieli nagle wyszła na ulicę. Dlaczego była lansowana w gazetach i poradnikach modowych? Jak z własnej woli można się tak oszpecić? Bo to nawet nie jest niechlujstwo – to jest przemyślane, celowe działanie.

    Polubienie

    1. Jak także uważam, że owa tandeta obyczajowa jest w jednej strony przemyślana i serwowana ludziom, a z drugiej bezmyślnie naśladowana. Przy okazji wielu tandeciarzy, jawnie propagujących brak gustu oraz chęć oszpecenia ludzkiego ciała, robi oszałamiające kariery. Tu przykład z dzisiaj: http://www.ekskluzywnymenel.com/posts/kupisz-crown

      Polubienie

  5. Wszyscy nie mogą się elegancko ubierać, bo nie będziecie mieli punktu odniesienia dla swojej zaj*bist*ści.
    Nie mogą wszyscy robić tego samego.
    Pewnie jeszcze wszyscy powinni słuchać tej samej muzyki i jeździć mercedesami, bo toyotą to obciach.

    Każdy ma inną dziedzinę zaj*bist*ści i informatyk wyśmieje twój komputer, bo to wiocha na takim „pracować”.

    Dodatkowo każda prowokacja wzbudza zainteresowanie i dodatkowe komentarze, a o to właśnie chodzi „także” projektantom.
    Przecież to podstawy marketingu. Przyciągnąć klienta. Nagle media się pojawiają. Facebook to łyka.

    Polubienie

    1. Generalnie zgadzam się tym, że nie każdy musi być elegancki i że ludzie muszą się różnić. To jest zdrowe. Jednak dresy to jest „najniższa półka” odzieżowa, jaką można sobie wyobrazić, no… może poza podartymi jeansami oraz zniszczoną odzieżą ze śmietnika. Mnie zadziwia masowość zjawiska – że tylu ludzi dało się przekonać, że w dresach fajnie wyglądają i traktują to jako stosowny strój na tzw. wyjście do miasta.

      Polubienie

  6. Na początek zaznaczę, że osobiście preferuję klasyczną elegancję i za żadne skarby nie założyłbym żadnych „miejskich dresów” czy innych podobnych wynalazków. Ale! Nie zapominajmy o ewolucji. Kilkaset lat temu makijaż, buty na obcasie, rajstopy i ogólnie strojenie się były atrybutami typowo męskimi (zwłaszcza w wyższych sferach). Zatem wszelkie próby zatrzymania ewolucji i narzucenia wszystkim jednego stylu są z góry skazane na porażkę.

    Polubienie

    1. Zgadzam się w 100%, że ewolucji nie zatrzymamy. Jednak dresy, nawet „eleganckie”, to po prostu błazenada i to w dosłownym znaczeniu. Mam nadzieję, że rozluźnienie dress code`u w pewnym momencie zwolni lub ukierunkuje się w bardziej ludzkim kierunku, takim który zdobi człowieka, a nie szpeci. Do tego dochodzą poprzecierane jeansy, i w ogóle poniszczona nowa odzież. To jest kompletna głupota, a jakby ludzie nie są tego świadomi. Przecież to jest wbrew logice, żeby chodzić w podartych ubraniach i jeszcze za nie płacić, często nie mało, ponieważ są modne i od uznanych producentów. Martwi mnie taki owczy pęd w modzie. Każdy badziew można ludziom wcisnąć, byle ładnie to „opakować” propagandowo.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s