Elegancka maseczka – czy istnieje coś takiego?

Na wstępie chciałbym przeprosić za długą nieobecność na blogu. Miniony rok oraz aktualna sytuacja – wiadomo z czym – nie nastrajają do pisania o elegancji. Skłaniają jednak do zadawania pytań. Na przykład, czy istnieje elegancka maseczka? Czy zakrywanie ust oraz nosa, w efekcie większej części twarzy, jest właściwe, stosowne i kulturalne? Oczywiście – nie jest. Jest tak samo prostackie, jak przymus ściągania butów w gościach czy noszenie nakrycia głowy w pomieszczeniu.

Jeszcze elegancja, czy już niewola?

Ktoś zapyta – dlaczego tak uważam? Przecież mamy do czynienia z zarazą, i to w dodatku globalną, więc chociażby z tego powodu należy zachować ostrożność. Ponadto obowiązek zasłaniania nosa i ust jest narzucony prawnie. Uważam, że po roku maskarady oraz wysłuchiwaniu bredni o „nowej normalności” większość dorosłych ludzi powinna się zorientować, że oficjalny przekaz, delikatnie mówiąc, nie pokrywa się z rzeczywistością. Nie wspominając o wyrokach sądów uchylających mandaty za brak osłon.

Foto: www.czasgentlemanow.pl. Gdybym to zdjęcie zobaczył przed 2020 rokiem, pomyślałbym, że to zrzut ekranu mrocznej gry komputerowej lub dress code sekty z wyższych sfer.

W kulturze europejskiej odkryta, widoczna twarz to przejaw dobrego wychowania oraz szczerych intencji. Podobnie jak ściąganie rękawicy przez mężczyznę przed podaniem dłoni lub zdjęcie kapelusza na powitanie.

O zdejmowaniu butów pisałem dawno temu:
https://luigisaladini.fashion.blog/2016/12/23/zdejmowanie-butow-elegancja/

Foto: www.dandycore.pl. Cóż z tego, że model to elegancki mężczyzna. W masce każdy wygląda jak chory lub pozbawiony godności.
Foto: www.eleganckipan.com.pl. „Elegancka maseczka” nie tylko jest mało atrakcyjna, jestem przekonany, że również nie ochroni tego pana oraz jego otoczenia przez zarazkami. Jest wykonana najpewniej z bawełny lub innego popularnego materiału.

Osobiście uważam, że nie istniej coś takiego jak elegancka maseczka. Niestety czasy mamy „głupie” i w wielu miejscach władza oraz nadgorliwi współobywatele wymuszają zakrywanie większej części twarzy. Traktuję ten element garderoby jak zło konieczne, piętno narzucone siłą w celu podtrzymania zbiorowej psychozy. Przywołuje mi to skojarzenia z kagańcem dla psa lub żółtą gwiazdą na ubranie w celu napiętnowania pewnej narodowości.

Foto powyżej: fakty.tvn24.pl, gov.pl, kobieta.pl, Twitter premier/ Krystyna Maj/ KPRM. Elegancka maseczka + gumowe rękawiczki, wszystko obowiązkowo czarne, to ostatnio modny zestaw kryzysowy naszych „mężów stanu”.

Dzisiejszy wpis jest smutny, ponieważ prezentuje przykłady ludzi zniewolonych, wystraszonych, wdychających własne „spaliny”, w tym dwutlenek węgla w dawkach wielokrotnie przewyższających uznane za bezpieczne, hodujących grzyby, bakterie oraz wirusy w permanentnie wilgotnym środowisku wokół własnych nozdrzy! Z pewnością jest to niezdrowe.

Nie życzę nikomu, żeby do ślubu szedł ubrany na „chorego” i udawał, że jest szczęśliwy w nowej normalności.

Rozumiem, że maseczka w pewnych okolicznościach bywa konieczna, ale nazywanie tego eleganckim uważam za spore nadużycie. Zachęcam, by jak najczęściej oddychać świeżym powietrzem i starać się żyć jak wolni ludzie, wychodzić na dwór, spacerować, uprawiać sport, spotykać się i rozmawiać ze znajomymi oraz nie rezygnować z dawnych zwyczajów, a tym bardziej eleganckiej garderoby.

Trzymajcie fason,

Luigi


4 myśli w temacie “Elegancka maseczka – czy istnieje coś takiego?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s