Właściwe dopasowanie męskiej marynarki

pitti_theidleman-com
Foto: http://www.theidleman.com. Tak wyglądają świetnie dopasowane, nieformalne marynarki letnie. Szczególnie dobrze prezentują się dwurzędówki, które w Polsce wciąż są niedoceniane.

Właściwe dopasowanie marynarki oznacza przede wszystkim prawidłowy rozmiar, jak leży na sylwetce i dokąd mają sięgać jej poszczególne elementy. Dywagacje na temat samych marynarek, tzn. różnic w fasonach, kształcie poszczególnych elementów i jakości materiałów, zostawiam na inny wpis. Ten wpis dotyczy przede wszystkim marynarek gotowych, kupowanych w sklepie, tzw. RTW (z ang. ready to wear). Jeśli ktoś z Was szyje ubrania u krawca, to większości niżej opisanych problemów mieć nie powinien. Jednak na podstawach trzeba się znać, żeby nie dać sobie wmówić nieprawdy, ponieważ nawet wśród ludzi zawodowo związanych z modą i krawiectwem panują przesądy.

garnitur2_aleksc-republika-pl
Foto: http://www.aleksc.republika.pl. Ktoś zaprojektował ten garnitur, ubrał modela, wysilił się na sesję fotograficzną i oferuje takie modowe koszmarki klientom. To jest tragedia! Tu wszystko jest w złym guście, więc zachęcam do uważnej lektury poniższego tekstu.

Właściwe dopasowanie marynarki – najważniejsze porady dla panów:

1. Plecy i barki.

W tych miejscach marynarka musi leżeć idealnie, czyli nie marszczyć się, nie ciągnąć i nie być za luźna. Barki i plecy to miejsca, których krawiec nie przerobi, a nawet gdyby się podjął, to dysponuje małym marginesem i byłaby to bardzo droga przeróbka.

2. Guzik i klatka piersiowa.

Klatka piersiowa nie może być za ciasna. Może być ciut za szeroka, ponieważ w przypadku nadmiaru materiału krawiec nieco odejmie i wytaliuje marynarkę. Można też przesunąć delikatnie przednie guziki, np. 1-3 cm, ale nie więcej. Przesunięcie guzików to najtańsza możliwa opcja i lepiej zlecić ją fachowcowi, ponieważ zrobi to ładniej i na pewno porządnie.
Większość marynarek to jednorzędówki, zapinane na 2 guziki, czasem na 3. W pierwszym przypadku zapinamy tylko górny guzik. W marynarkach z 3 guzikami, zapinamy 2 górne, choć ja rekomenduję tylko środkowy – tak wygląda bardziej stylowo, widać nieco więcej koszuli i krawatu. W tych marynarkach środkowy guzik odpowiada usytuowaniem górnemu w wersji dwuguzikowej.
Bardzo ważne jest usytuowanie guzika, którym zapinamy marynarkę, ponieważ nie może być za wysoko, np. tuż pod klatką piersiową, ani za nisko, np. pod pępkiem. Powinien być w okolicy pępka lub nieco ponad nim. Tu toczą się dyskusje, i rzeczywiście czasem ktoś wygląda dobrze z guzikiem nieco wyżej, a komuś innemu bardziej pasuje przesunięty w dół. To zostawiam Wam do indywidualnego sądu. Najważniejsze, żeby było wygodnie, nie za luźno i nie karykaturalnie ciasno.

khaled1_aos
Foto: http://www.articlesofstyle.com. To jest przykład świetnie skrojonej i dopasowanej marynarki w stylu smart casual. Mężczyzna jest dobrze zbudowany i to na pewno wzmacnia pozytywny odbiór, ale dobrze usytuowany górny guzik oraz taliowanie marynarki wzmacniają efekt „V”. Przy okazji dodam, że sama marynarka, która jest krawieckim dziełem sztuki, zasługuje na co najmniej 30 zdań komentarza, ale to przy innej okazji.
marynarka2_thenordicfit-com
Foto: http://www.thenordicfit.com. Bardzo dobrze dopasowana do sylwetki marynarka dwurzędowa, idealnie leży, nigdzie się nie marszczy i podkreśla męskie „V”. Faceci o proporcjonalnej sylwetce rewelacyjnie prezentują się w dwurzędówkach.
3. Długość męskiej marynarki.

Marynarki bardziej formalne (w uproszczeniu elegantsze i raczej na oficjalne okazje) są dłuższe, tzn. dzielą męska sylwetka dokładnie na pół, jeżeli przyjmiemy, że ciało to odcinek od szyi do stóp, bez głowy. Ta połowa wypada pod pośladkami, powinna zakrywać całość pośladków albo zdecydowaną większość. To jest zasada, którą należy znać i przestrzegać w stylizacjach formalnych. Teoretycznie nie powinno być widać z przodu koszuli przy zapiętej marynarce, oczywiście, gdy stoimy na baczność. To naprawdę dobrze wygląda.
Niektórzy producenci proponują marynarki krótsze. Moim zdaniem mężczyzna w takiej marynarce nie wygląda tak dostojnie, co daje się zaobserwować na zdjęciach, gdy obok siebie staną mężczyźni w marynarkach o różnej długości.
Czy zatem krótsze marynarki są złe? Absolutnie nie. Sprawdzają się znakomicie w ubiorach mniej formalnych i nieformalnych, np. business casual (chociaż tu można dyskutować), smart casual (moda codzienna, ale bardziej elegancka) i zwykły casual (czyli moda codzienna). W tych sytuacjach macie sporo swobody.
Warto pamiętać, że krótsza marynarka odsłania więcej u dołu, co w połączeniu ze spodniami o niskim stanie może wyglądać mało estetycznie, np. będzie widać opadające spodnie i pomiętą, wychodzącą koszulę. Unikajcie spodni z niskim stanem, przynajmniej w połączeniu z marynarkami i krawatami, ewentualnie zadbajcie, żeby koszula była bardzo długa.

double-breasted-roger_moore
James Bond w długiej, klasycznie skrojonej marynarce dwurzędowej. Taka długość jest uważana za najbardziej odpowiednią i polecam taki zestaw jako raczej oficjalny.

 

suitsupply_business_many
Foto: http://www.suitsupply.com. Dziś marynarki nosi się ciut krótsze, szczególnie te bardziej codzienne, np. do pracy w biurze. Nazywamy to garniturem roboczym z uwagi na wysoką częstotliwość używania oraz mniej dostojny charakter. Prezentowane zestawy sklasyfikowałbym jako buisness casual (buisness informal).
4. Rękawy męskiej marynarki.

Problemy z tą częścią marynarki wołają na alarm! To pięta achillesowa 80% facetów. Musimy wspólnie coś z tym zrobić; tak samo jak ze zbyt długimi nogawkami spodni.
Dokąd powinien sięgać rękaw? Tu zasada jest podobna jak w spodniach. Nie może być za długi, ale im węższy, ty nieco krótszy oraz nie może się marszczyć. Zasada mówi, że rękaw na wyprostowanej ręce, jak w pozycji na baczność, ma sięgać do przegubu nadgarstka (lekko wypukła kość nad nadgarstkiem), najlepiej do jej dolnej części. To dlatego, że koszula, mierzona w tej samej pozycji, powinna sięgać do nasady kciuka, czyli tam, gdzie kciuk łączy się z nadgarstkiem. Wtedy ładnie wystaje makiet koszuli na 1-2 cm. Jak będzie widać ciut więcej, to nic się nie stanie, np. 3 cm też jest akceptowalne. Podobnie jak w spodniach: lepiej ciut krócej niż za długo. Nie do przyjęcia są rękawy zachodzące na dłonie w taki sposób, że palcami można łapać rękaw.

david_craig
David Craig, czyli współczesny James Bond – jak widać nie boi się krótkich rękawów. Jak wspomniałem, 2-3 cm wystającego mankietu wygląda wciąż dobrze. Trzeba przyznać, że aktor ma na sobie świetnie dopasowana marynarkę smokingową, podkreślającą jego nienaganną sylwetkę.
Czy męska marynarka powinna opinać czy nie?

Lekkie zmarszczenie w tali, jest akceptowalne, pomimo że na prezentowanych piktogramach nie zaleca się tego. Ja uważam, że lekkie naprężenie fajnie wygląda. Im ktoś lepiej zbudowany, nie mam wcale na myśli napakowany, tylko proporcjonalną budowę ciała, np. bez brzuszka, to lekkie naprężenie pokreśli lepiej sylwetkę. Nadaje dynamiki męskiej postawie, ponieważ wyraźniej widać korpus w kształcie litery „V”, wcięcie w talii, szerszą klatkę i barki. W innym poście na temat marynarek podpowiem Wam, na co zwrócić uwagę przy wyborze marynarki, żeby ten efekt wzmocnić lub osłabić.

good-fitting-suit
Foto: http://www.realmenrealstyle.com

Mam nadzieje, że artykuł okazał się pożyteczny i część z Was, którzy do tej pory nie byli świadomi opisanych zasad, zaczną dostrzegać niedociągnięcia i powoli stosować się do reguł.

Trzymacie fason,

Luigi

Reklamy

2 myśli w temacie “Właściwe dopasowanie męskiej marynarki

  1. O kobaltowej marynarce (3. foto od góry, opisane jako „To jest przykład świetnie skrojonej i dopasowanej marynarki w stylu smart casual…) – uważam, że marynarka wcale nie jest świetnie dopasowana. Model jest atletycznie zbudowany, jest wysoki, ale ma dziwnie małą głowę (tego chyba krawiec już nie poprawi ;), natomiast sama marynarka jest za ciasna. Przydałoby się jej ze 2 cm luzu właśnie w talii. Poza tym ma nakładane kieszenie, a więc jest raczej mniej formalna i nie pasują tu tak szerokie i ostre klapy. Klapa na lewym ramieniu modela dziwnie sterczy i widać, że już kiedyś się zagięła. Nie podoba mi się wszycie rękawów marynarki, co powoduje, że wyglądają one jak u robota. Za długi krawat. Ale za to kolor jest ciekawy, dobra długość rękawów, ładnie zestawione kolory krawat-marynarka-koszula.

    Polubienie

    1. Dziękuję za obszerny i szczery komentarz. Ten model to jeden z moich ulubionych. Jest atletycznie zbudowany i na dodatek nosi ubrania bardzo dopasowane, tzw. „cut to the bone”. Nawet on sam kiedyś o tym wspomniał w wywiadzie. Życzę sobie oraz innym, żeby byli tak zbudowani jak on, łącznie z małą głową:) Ta marynarka to majstersztyk krawiectwa, o ile dobrze pamiętam – neapolitańskiego. Nie każdemu się to podoba. Pewnie dlatego, że jest to rzadkość i nie przywykliśmy. Mi się podoba wszycie rękawów, choć osobiście nie zamówiłbym dla siebie takich. Nakładane kieszenie oraz ostre, szerokie klapy jak najbardziej pasują. Klapa na lewym barku sterczy bo się zagięła i tyle – nie widzę w tym nic niezwykłego. Krawat bardzo dobrej długości. Życzę wszystkim panom, żeby mieli tak dopasowane marynarki i w ogóle garderobę. Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s